Mam konto
Nie mam konta

Zaloguj się

Samochody trują Warszawę i Kraków. Pierwsze takie badanie w Polsce


Polski Alarm Smogowy zmierzył poziom stężenia dwutlenku azotu w Warszawie i Krakowie. Wyniki nie są optymistyczne. Badanie pokazało, że nawet przy normalnym natężeniu ruchu drogowego niemal w każdym punkcie Warszawy i Krakowa jakość powietrza byłą fatalna.

Badanie zostało przeprowadzone jeszcze przed pojawianiem się ograniczeń w związku z pandemią koronawirusa. Aktywiści miejscy zmierzyli stężenie dwutlenku azotu w 81 lokalizacjach w Krakowie i w 121 lokalizacjach w Warszawie. Były to pierwsze takie badania w Polsce, które pokazały, że w Warszawie prawie 70 proc. punktów pomiarowych odnotowało przekroczenie dopuszczalnych norma, a w Krakowie 80 proc. W niektórych punktach normy zostały przekroczone aż o 200 proc.

Badania pokazały, że w Warszawie największe zanieczyszczenia odnotowano na Wale Miedzeszyńskim, ul. Raczyńskiej, ul. Paryskiej na Saskiej Kępie oraz skrzyżowaniu Kruczej z Al. Jerozolimskimi.  W Krakowie najgorzej jest przy ul. Zakopiańskiej, na wyjeździe z miasta w al. Słowackiego, na Nowym Kleparzu i przy Limanowskiego/al. Powstańców Śląskich. Dopuszczalna norma roczna stężenia dwutlenku azotu wynosi 40 µg/m3, a więc znacznie mniej niż odnotowane stężenia.

Badanie przeprowadzone przez Polski Alarm Smogowy potwierdziły spostrzeżenia z ostatnich tygodni. W związku z pandemią COVID-19, w Chinach czy we Włoszech poziom stężenia dwutlenku azotu drastycznie spadł. Wynika to z faktu wprowadzenia zakazu poruszania się, które zmniejszyły liczbę pojazdów na ulicach.

W ocenie aktywistów należy niezwłocznie wprowadzić rozwiązania, które obniżą stężenie NO2 w miastach. Jednym z nich jest powszechny zakaz wyłączenie z ruchu strasznych samochodów z silnikiem diesla, które nie spełniają wymogów EURO 5, a docelowo Euro6. Zdaniem aktywistów z PAS kolejnym czynnikiem, który wpłynie na jakoś powietrza, jest zatrzymanie napływu do Polski samochodów z silnikiem Diesla.

smoglab.pl/Oli/Fot.Pixabay

"Niniejszy materiał został opublikowany dzięki dofinansowaniu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treści odpowiada wyłącznie Fundacja Polska Ziemia"